Obierak Victorinox – jedno ostrze i drewniany trzonek
Kilogram ziemniaków, pęczek marchewki, dwa selery na wywar — obieranie to ta część gotowania, którą chce się mieć za sobą. Ten obierak Victorinox ma jedną stałą krawędź tnącą i trzonek z drewna, więc trzymasz go tak, jak trzymasz nóż, a nie jak plastikowe zawiniątko z ruchomą głowicą. Prowadzisz go wzdłuż warzywa i skórka schodzi wąskim paskiem.
Najważniejsze cechy obieraka Victorinox
- Rękojeść z drewna: jednolity, naturalny materiał bez powłok i nakładek. Trzonek czyścisz dokładnie tak samo jak drewnianą łyżkę albo deskę — opłukujesz i wycierasz.
- Pojedyncze ostrze: jedna krawędź tnąca zamiast obrotowej głowicy. Kąt, pod jakim zdejmujesz skórkę, ustawiasz nadgarstkiem, a nie konstrukcją narzędzia.
- Ostrze w oprawie: głębokość cięcia ogranicza sama oprawa, więc zdejmujesz cienką warstwę i zostawiasz miąższ na warzywie.
- Budowa z trzech elementów: oprawa, ostrze i trzonek. Nic się nie rozkręca, nic nie trzeba potem składać z powrotem.
Narzędzie, po które sięgasz najczęściej, a myślisz o nim najmniej
Nóż szefa kuchni wybiera się długo. Obierak zwykle po prostu leży w szufladzie i dopiero przy trzecim kilogramie ziemniaków okazuje się, ile znaczy to, czy dobrze siedzi w dłoni. Drewniany trzonek daje dłoni coś, co można objąć palcami i o co można oprzeć kciuk — a to wystarcza, żeby po piętnastu minutach obierania ręka nadal robiła to samo, co na początku.
Druga rzecz to ilość, która zostaje na desce zamiast w koszu. Im cieńszy pasek skórki, tym więcej marchewki trafia do garnka — przy jednej sztuce nie ma to znaczenia, przy jarzynowej na dwanaście osób ma. Stałe ostrze zdejmuje warstwę, którą sam prowadzisz: przy młodym ziemniaku ledwie muskasz skórkę, przy zdrewniałym selerze dociskasz mocniej. Tego samego narzędzia używasz też do zdjęcia paska skórki z cytryny czy do wyrównania kawałka dyni przed pokrojeniem.
Eksploatacja i utrzymanie
- Mycie: ręcznie, w ciepłej wodzie, zaraz po obieraniu. Skrobia i sok owocowy schodzą wtedy jednym ruchem gąbki, a krawędź trzyma formę najdłużej.
- Drewno: wycieraj do sucha po umyciu i nie zostawiaj trzonka w zlewie z wodą. Tyle wymaga.
- Przechowywanie: ostrze siedzi w oprawie, więc obierak może leżeć luzem w szufladzie razem z resztą drobnych narzędzi.
- Wymiana: to narzędzie jednoczęściowe — nie ma w nim wkładów ani modułów, które trzeba dokupywać.
Dla kogo jest ten obierak
- Dla obierania na ilość: zupa, jarzynowa, konfitury, przetwory — wszędzie tam, gdzie obierasz kilogramami, a nie sztukami.
- Dla kogoś, kto woli narzędzia proste: bez sprężyn, ruchomych głowic i części, które trzeba ustawiać przed pracą.
- Dla kuchni urządzonej w drewnie: jeśli masz drewniane deski, łyżki i trzonki noży, obierak Victorinox wpisuje się w komplet bez zgrzytu.