Dellinger German Black Samurai 12,4 cm – ko santoku o masie 100 g
Ko santoku to santoku w wersji skróconej: 124 mm ostrza i dokładnie 100 g masy. Przy grubości 2 mm dostajesz nóż, którym pracuje się w dłoni tak samo chętnie jak na desce — do ziół, szalotki, owoców i drobnego porcjowania. Stal 1.4116 hartowana na 56–58 HRC, rękojeść z czarnego drewna, całość 240 mm.
Najważniejsze cechy Dellinger German Black Samurai
- Ostrze 124 mm: długość między nożem do obierania a pełnym santoku. Mieści się w małej misce i na małej desce, a nadal ma prostą linię tnącą santoku.
- Masa 100 g: okrągła setka. To poziom, przy którym nóż przestaje być odczuwalny podczas długiego siekania drobnych rzeczy.
- Grubość ostrza 2 mm: cienki grzbiet, przez który klinga wchodzi w miękkie produkty bez ich zgniatania.
- Stal 1.4116, nierdzewna: europejska stal nożowa o ustalonej reputacji, wybierana za to, że łatwo wraca do ostrości i nie potrzebuje ochrony przed wilgocią.
- Twardość 56–58 HRC: zakres z tolerancją hartowania. Wystarczająco twardo, by krawędź trzymała kształt, i wystarczająco miękko, by odnowić ją stalką.
- Rękojeść z drewna w kolorze czarnym: ciemne wykończenie, od którego wzięła nazwę cała seria German Black Samurai.
- 240 mm długości całkowitej: nóż, który mieści się w płytkiej szufladzie i nie potrzebuje osobnego miejsca w bloku.
- Pięć zastosowań w kartotece: mięso, warzywa, owoce, zioła i plastrowanie.
Po co komu małe santoku, skoro ma się duży nóż
Bo połowa roboty na desce to nie krojenie kapusty. To posiekanie garści natki, obranie i pokrojenie szalotki, podzielenie jabłka, oczyszczenie papryki. Do tych rzeczy pełne dwudziestocentymetrowe ostrze jest po prostu za duże — trzeba je prowadzić z rozmachem, którego przy szczypiorku nikt nie potrzebuje. 124 mm robi to samo w skali, w której ruch nadgarstka wystarcza.
Druga sprawa to chwyt. Nożem o masie 100 g da się pracować także poza deską — trzymając produkt w drugiej dłoni, tak jak przy obieraniu. Duży nóż szefa kuchni tego nie pozwala zrobić z sensem, a nóż do obierania nie ma prostej krawędzi, która przy siekaniu robi całą robotę. Ko santoku siedzi dokładnie pomiędzy i to jest jego jedyny, ale bardzo konkretny sens.
Eksploatacja i utrzymanie
- Stal 1.4116 przy 56–58 HRC wraca do ostrości szybko. Kilka pociągnięć stalką między ostrzeniami wystarcza, żeby krawędź się wyprostowała.
- Kamień o średniej gradacji w zupełności pokrywa potrzeby tej twardości — grubego zdzieraka nie ma tu po co używać.
- Umyć i osuszyć po pracy. Stal jest nierdzewna, więc chodzi wyłącznie o rękojeść, która nie powinna moknąć dłużej niż to konieczne.
- Drewniana albo plastikowa podkładka. Cienki grzbiet 2 mm najszybciej traci ostrość na twardym podłożu.
- Żadnych wkładów ani wymiennych elementów — jedyne zużycie dotyczy samej krawędzi.
Dla kogo jest ten nóż
- Jako drugi nóż obok dużego. Tam, gdzie sięganie po dwudziestkę jest przesadą, 124 mm i 100 g robią robotę szybciej.
- Dla gotujących dużo ziół i warzyw drobnych. Natka, koperek, szalotka, czosnek — kartoteka wymienia zioła wprost jako zastosowanie tego modelu.
- Dla mniejszych dłoni i mniejszych kuchni. Krótsze ostrze i 240 mm całkowitej długości to sprzęt, który nie wymaga dużej deski ani dużej szuflady.