Masahiro MV-H Boning 16,5 cm – wąska klinga, która idzie po kości
Kurczak rozebrany w domu wygląda inaczej niż kupiony w kawałkach: zostaje mniej mięsa przy kościach, a z reszty jest wywar. Do tej roboty potrzeba klingi wąskiej na 26 mm i długiej na 165 mm, która mieści się między mięsem a kością. Ten nóż do trybowania ma dokładnie taki profil i stal MBS-26 utwardzoną do 58–59 HRC, żeby wytrzymać cały rozbiór bez poprawiania krawędzi.
Najważniejsze cechy noża Masahiro MV-H Boning
- Szerokość ostrza 26 mm: klinga wchodzi w szczelinę przy stawie, gdzie szersze ostrze musiałoby ją najpierw rozepchnąć.
- Długość ostrza 165 mm: wystarcza na udziec i łopatkę, a przy mniejszych elementach zostaje zapas na prowadzenie ostrza wzdłuż kości.
- Grubość ostrza 2 mm: smukły przekrój pozwala pracować czubkiem, nie tylko środkiem klingi.
- Pięć zastosowań w kartotece: trybowanie, filetowanie, mięso, drób i ryby — jeden nóż zamiast czterech osobnych.
- Stal MBS-26, twardość 58–59 HRC: nierdzewna, więc sok z ryby i marynata nie zostawiają na niej plam.
- Szlif dwustronny 80/20: faza po jednej stronie klingi jest szersza niż po drugiej — to stały układ tego noża, także przy ostrzeniu.
- Rękojeść POM w kolorze czarnym: tworzywo szczelne, do którego nie wsiąka sok ani zapach.
- Masa 104 g, długość całkowita 291 mm: nóż mieści się w standardowej szufladzie i w bloku, bez szukania osobnego gniazda.
Rozbiór, który zostaje w kuchni
Cały sens trybowania sprowadza się do jednego: prowadzić ostrze po kości, a nie obok niej. Klinga o szerokości 26 mm mieści się w tej przestrzeni, a 165 mm długości pozwala poprowadzić ciecie od stawu aż do końca elementu bez przekładania ręki. Przy grubości 2 mm ostrze reaguje na drobny ruch nadgarstka, więc czubkiem obchodzi się chrząstkę zamiast ją przecinać. Z jednego kurczaka wychodzą wtedy filety, podudzia, skrzydła i szkielet na bulion — cztery rzeczy zamiast jednej.
Druga sprawa to zasięg tego noża poza mięsem. Kartoteka wymienia przy nim także filetowanie i ryby, a to znaczy, że po niedzielnym kurczaku ten sam nóż zdejmuje filet z pstrąga. Stal MBS-26 jest nierdzewna, więc po opłukaniu wraca do szuflady bez śladu po soli i kwasie. Zamiast kompletu wąskich noży, z których każdy leży bezczynnie przez większość tygodnia, w szufladzie pracuje jeden.
Eksploatacja i utrzymanie
- Zużywa się wyłącznie krawędź. Kamienie wodne i stalki do jej odnawiania mamy w ofercie na stałe, w kilku gradacjach.
- Mycie ręczne, zaraz po rozbiorze. Ciepła woda z płynem i ściereczka do sucha wystarczą — stal jest nierdzewna, ale sucha klinga zostaje ostra dłużej.
- Deska drewniana albo z tworzywa. Przy trybowaniu ostrze i tak trafia w kość, więc twarde podłoże pod spodem jest zbędnym obciążeniem dla krawędzi.
- Rękojeść POM. Myje się razem z klingą i nie potrzebuje żadnej pielęgnacji poza wytarciem.
- Przechowywanie. Przy 291 mm całkowitej długości mieści się na listwie magnetycznej obok noży kuchennych.
Dla kogo jest ten nóż
- Dla kogoś, kto kupuje mięso w całości — cały drób, karkówka z kością, comber. Rozbiór robi się wtedy w kuchni, a nie u rzeźnika.
- Dla wędkarza i miłośnika ryb — filetowanie jest jednym z zastosowań tego modelu, a nierdzewna MBS-26 znosi kontakt z solą i skórą.
- Dla kucharza, który ma już nóż szefa kuchni — to uzupełnienie o profil, którego szeroka klinga nie zastąpi przy kości.